Subskrybuj kanał TVN24 i bądź na bieżąco: https://www.youtube.com/@TVN24?sub_confirmation=1
Więcej takich materiałów znajdziesz na antenie TVN24 oraz w serwisie TVN24+
Amerykańska armia właśnie opublikowała pierwszą transzę długo wyczekiwanych akt UFO. Prezydent Donald Trump dotrzymał obietnicy, ale czy dokumenty, które trafiły do sieci, to ostateczny przełom w poszukiwaniach pozaziemskiej technologii, czy może wielkie rozczarowanie? W najnowszym odcinku programu "Kijek w kosmosie" razem z Bartoszem Migasem z portalu NaTemat.pl, bierzemy pod lupę polityczną gorączkę wokół zjawisk niewyjaśnionych.
Od lutowych zapowiedzi Waszyngton żył tym tematem, a wiceprezydent JD Vance wyznał nawet, że ma obsesję na punkcie akt UFO i planuje osobiście zbadać tajną Strefę 51. Teraz, w imię zapowiadanej "pełnej i maksymalnej przejrzystości", archiwa Departamentu Obrony ujrzały światło dzienne. Zamiast jednak ulegać medialnym emocjom, chłodno sprawdzamy, co faktycznie kryje się na udostępnionych stronach starych teczek FBI i w niewyraźnych nagraniach.
W trakcie rozmowy rozkładamy też na czynniki pierwsze słynne wideo z myśliwców Marynarki Wojennej. Tłumaczymy, dlaczego obiekt "GoFast" wcale nie porusza się z zawrotną prędkością, a obracający się "Gimbal" to po prostu specyficzne działanie wojskowej kamery.
Pochylamy się również nad gigantyczną kontrowersją: jak to możliwe, że miliony dolarów z Pentagonu popłynęły na badanie zjawisk paranormalnych na pewnym ranczu w Utah. Rozmawiamy o tym, dlaczego – co udowadniają twarde statystyki – zeznania nawet najbardziej doświadczonych pilotów wojskowych bywają mylące i dlaczego ponad 90% "niewyjaśnionych" incydentów to po prostu śmieci w powietrzu, balony lub drony.
Więcej takich materiałów znajdziesz na antenie TVN24 oraz w serwisie TVN24+
Amerykańska armia właśnie opublikowała pierwszą transzę długo wyczekiwanych akt UFO. Prezydent Donald Trump dotrzymał obietnicy, ale czy dokumenty, które trafiły do sieci, to ostateczny przełom w poszukiwaniach pozaziemskiej technologii, czy może wielkie rozczarowanie? W najnowszym odcinku programu "Kijek w kosmosie" razem z Bartoszem Migasem z portalu NaTemat.pl, bierzemy pod lupę polityczną gorączkę wokół zjawisk niewyjaśnionych.
Od lutowych zapowiedzi Waszyngton żył tym tematem, a wiceprezydent JD Vance wyznał nawet, że ma obsesję na punkcie akt UFO i planuje osobiście zbadać tajną Strefę 51. Teraz, w imię zapowiadanej "pełnej i maksymalnej przejrzystości", archiwa Departamentu Obrony ujrzały światło dzienne. Zamiast jednak ulegać medialnym emocjom, chłodno sprawdzamy, co faktycznie kryje się na udostępnionych stronach starych teczek FBI i w niewyraźnych nagraniach.
W trakcie rozmowy rozkładamy też na czynniki pierwsze słynne wideo z myśliwców Marynarki Wojennej. Tłumaczymy, dlaczego obiekt "GoFast" wcale nie porusza się z zawrotną prędkością, a obracający się "Gimbal" to po prostu specyficzne działanie wojskowej kamery.
Pochylamy się również nad gigantyczną kontrowersją: jak to możliwe, że miliony dolarów z Pentagonu popłynęły na badanie zjawisk paranormalnych na pewnym ranczu w Utah. Rozmawiamy o tym, dlaczego – co udowadniają twarde statystyki – zeznania nawet najbardziej doświadczonych pilotów wojskowych bywają mylące i dlaczego ponad 90% "niewyjaśnionych" incydentów to po prostu śmieci w powietrzu, balony lub drony.
- Kategorie
- Wiadomości z Polski
- Tagi
- tvn24, ufo, kijek w kosmosie
