"Bunt" legalnych sędziów SN, nie wybiorą następcy Manowskiej. "Nie chcemy brać udziału w teatrze"

2 Wyswietleń
Published
Subskrybuj kanał TVN24 i bądź na bieżąco: https://www.youtube.com/@TVN24?sub_confirmation=1
Więcej takich materiałów znajdziesz na antenie TVN24 oraz w serwisie TVN24+
Efekt jest taki, że pan prezydent może sobie zrobić prezesem Sądu Najwyższego dowolną osobę. Nie będziemy brali udziały w tym teatrze - powiedział w "Faktach po Faktach" sędzia Sądu Najwyższego Włodzimierz Wróbel. Gość TVN24 podsumował w ten sposób przyczyny, które skłoniły go, wraz z grupą kilkudziesięciu innych legalnych sędziów do odmowy udziału w procedurze wyboru następcy Małgorzaty Manowskiej na stanowisku I prezesa SN. Jak podkreślił, zgromadzenie, które ma dokonać wyboru, nie jest obecnie tożsame co do kształtu z tym, co zapisano w konstytucji, podkreślił ponadto, że sama Manowska również nie została mianowana na swoje stanowisku w zgodnej z konstytucją procedurze.

Sędzia Wróbel odniósł się również do przedstawionego przez Karola Nawrockiego projektu ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Gość TVN24 stwierdził, że projekt, zaproponowany "zamiast" zawetowanego projektu firmowanego przez ministra sprawiedliwości Waldemara Zurka, nie zawiera pomysłu na przywrócenie sądownictwu konstytucyjnego charakteru, zawiera natomiast przepis pozwalający karać więzieniem za krytykę prezydenta nie tylko sędziów, ale każdego funkcjonariusza publicznego. - Jeśliby taki funkcjonariusz powiedział żonie w domu, że mu się jakieś weto prezydenta nie podoba, to to też jest przestępstwo na gruncie tej ustawy - wyjaśnił.

Całe wydanie "Faktów po Faktach" obejrzysz w TVN24+
https://tvn24.pl/plus/programy/fakty-po-faktach/expose-szefa-msz-grzegorz-schetyna-komentuje-slowa-karola-nawrockiego-vc8921148
Kategorie
TVN
Tagi
Sędzia, Wróbel, Sąd Najwyższy