Subskrybuj kanał TVN24 i bądź na bieżąco: https://www.youtube.com/@TVN24?sub_confirmation=1
Więcej takich materiałów znajdziesz na antenie TVN24 oraz w serwisie TVN24+
Minione walentynki pan Wojciech zapamięta na całe życie: tego dnia doznał wypadku, który mógł kosztować go utratę ręki. Na szczęście dzięki błyskawicznej reakcji otoczenia, pomocy ratowników górskich i profesjonalizmowi wyspecjalizowanej w zabiegach replantacji chirurżki odcięta przez piłę dłoń wróciła na miejsce, a w niej samej wróciło krążenie i czucie. Na podkreślenie zasługuje również, że doktor Anna Chrapusta z Małopolskiego Centrum Oparzeniowo-plastycznego nie miała tego dnia zaplanowanego dyżuru, a jednak bez wahania stawiła się na sali operacyjnej. - Wielokrotnie w życiu wykonywałam replantacje nie będąc na dyżurze. Ta część zawodowej działalności towarzyszy mi od bardzo wielu lat, pierwszą replantację wykonałam w wieku 29 lat, z tego też tematu habilitowałam się w 2017 roku - dr Anna Chrapusta bagatelizuje swoje poświęcenie i podkreśla, że replantacje to nie tylko jej praca, ale również pasja. - W tych zabiegach jest coś niesamowitego - mówi z uśmiechem. - To coś nie do porównania z czymkolwiek innym, kiedy bierze się kończynę zimną, martwą, bez krążenia, a po zabiegu jest ciepła i jeszcze się na koniec rusza - tłumaczy.
Więcej takich materiałów znajdziesz na antenie TVN24 oraz w serwisie TVN24+
Minione walentynki pan Wojciech zapamięta na całe życie: tego dnia doznał wypadku, który mógł kosztować go utratę ręki. Na szczęście dzięki błyskawicznej reakcji otoczenia, pomocy ratowników górskich i profesjonalizmowi wyspecjalizowanej w zabiegach replantacji chirurżki odcięta przez piłę dłoń wróciła na miejsce, a w niej samej wróciło krążenie i czucie. Na podkreślenie zasługuje również, że doktor Anna Chrapusta z Małopolskiego Centrum Oparzeniowo-plastycznego nie miała tego dnia zaplanowanego dyżuru, a jednak bez wahania stawiła się na sali operacyjnej. - Wielokrotnie w życiu wykonywałam replantacje nie będąc na dyżurze. Ta część zawodowej działalności towarzyszy mi od bardzo wielu lat, pierwszą replantację wykonałam w wieku 29 lat, z tego też tematu habilitowałam się w 2017 roku - dr Anna Chrapusta bagatelizuje swoje poświęcenie i podkreśla, że replantacje to nie tylko jej praca, ale również pasja. - W tych zabiegach jest coś niesamowitego - mówi z uśmiechem. - To coś nie do porównania z czymkolwiek innym, kiedy bierze się kończynę zimną, martwą, bez krążenia, a po zabiegu jest ciepła i jeszcze się na koniec rusza - tłumaczy.
- Kategorie
- TVN
- Tagi
- Kraków, szpital, retransplantacja
