Wiceszef MSWiA: Mamy pewne ustalenia ws. fałszywego alarmu w domu mamy prezydenta.

4 Wyswietleń
Published
Gościem Marcina Zaborskiego w Radiu ZET był dziś wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, Czesław Mroczek. Czy fałszywe alarmy w Polsce mogą sparaliżować państwo? – pyta Marcin Zaborski. Wiceszef resortu uspokaja obywateli, deklarując, że „państwo potrafi działać w tych sytuacjach, mamy też wypracowane procedury, które pozwalają uniknąć paraliżu”.

Minister Mroczek ujawnił w Radiu ZET, że "Mamy już pewne ustalenia ws. fałszywego alarmu w domu mamy prezydenta". Pytany o zatrzymanego adwokata, Gość Radia ZET wyjaśnia, że to „wątek obok tej grupy”. "To bardzo poważna sprawa związana z tym prawnikiem. Bardzo poważny kaliber działań przestępczych, które podejmował - w sposób nieuprawniony posiadał dokumenty innych osób, materiały wybuchowe, fałszywe oskarżenia, które wysyłał" – mówi Czesław Mroczek. Polityk ocenił ten wątek jako sprawę o niezwykle poważnym kalibrze działań przestępczych, dodając, że „w świetle zgromadzonego materiału dowodowego mogę tu użyć takiego języka śledczych, że sprawa jest rozwojowa”. Sprawcom masowych zgłoszeń grożą kary, w tym typ kwalifikowany zagrożony karą do 15 lat pozbawienia wolności oraz pełna odpowiedzialność finansowa za gigantyczne koszty akcji ratunkowych.

Wiceszef MSWiA zapewnił, że namierzenie i zatrzymanie Marcina Romanowskiego, ściganego europejskim nakazem aresztowania (ENA) w związku z Funduszem Sprawiedliwości, jest dla polskich służb bezwzględnym priorytetem. Odnosząc się do spekulacji o ucieczce poszukiwanego oraz potencjalnym pobycie Zbigniewa Ziobry w USA, minister Mroczek stwierdził, że amerykański parasol ochronny nad uciekinierami pęka. Zdaniem rządu Romanowski nie może liczyć za oceanem na takie same względy, co diametralnie pogarsza jego położenie prawne: „wygląda na to, że nie i w związku z tym jest większa szansa na jego zatrzymanie niż wydawałoby się jeszcze kilka dni temu”. Minister przypomniał, że polska policja potrafi skutecznie sprowadzać ściganych z krajów takich jak Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Dominikana, a „z panem Romanowskim będziemy działać, żeby tak się też stało”. Co więcej, temat ekstradycji Zbigniewa Ziobry pozostaje otwarty, a procedury na Węgrzech również ulegną przyspieszeniu po zapowiedzianych rozmowach ministra Marcina Kierwińskiego z węgierskim szefem MSW. Mroczek podkreślił, że „ten temat jego powrotu, ekstradycji do Polski nie jest zamknięty”, a premier Węgier jasno zadeklarował brak ochrony dla polskich polityków.

Czesław Mroczek jednoznacznie ocenił decyzję prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego o nadaniu jednostce wojskowej imienia bohaterów UPA . Wskazał, że rozbudzanie nastrojów antyukraińskich to bezpośrednia realizacja celów Moskwy, a błędy historyczne kosztują zbyt wiele: „ta sytuacja, która została wywołana przez decyzję Zełeńskiego, ma tak silne działanie, że jest silniejsza niż niektóre akty wrogie tej agresji, w związku z tym my musimy z tego wyjść, bo to jest właśnie cel i marzenie rosyjskie, byśmy się pokłócili, byśmy nie wspierali Ukrainy”.

Wiceminister odniósł się do kwestii wewnętrznych, w tym finansowania modernizacji Policji, Straży Granicznej i SOP po prezydenckim wecie do ustawy o unijnym programie SAFE. Dzięki inżynierii budżetowej wewnątrz rządu udało się zabezpieczyć obiecane 7 miliardów złotych na programy pozamilitarnych przygotowań obronnych, w tym tarcze antydronowe i systemy neutralizacji UAV na ulicach miast. Zapytany o najnowszy sondaż IBRIS dotyczący budowy kolejnej bazy wojsk USA w Polsce oraz redukcji zaangażowania Amerykanów w NATO, minister Mroczek przypomniał o konieczności budowania suwerennych zdolności obronnych Europy. Obecność wojskowa sojuszników ma jednak fundamentalne znaczenie symboliczne wobec żądań Kremla z 2021 roku, ponieważ „obecność amerykańska w Polsce i innych państw, żołnierzy innych państw natowskich, podkreśla, że nie jesteśmy państwem w NATO drugiej kategorii”.
Kategorie
RADIO ZET
Tagi
gość radia zet, breaking news, wiadomości