Prezydenckie weta w sprawie rynku krypto to celowe działanie, czy polityczna gra? Dlaczego reforma funduszu kościelnego utknęła w martwym punkcie i co dalej z prawami osób najbliższych w Polsce? Gościem Marcina Zaborskiego w programie „Gość Radia ZET” jest europoseł Lewicy, Krzysztof Śmiszek.
Europoseł Lewicy oceniając kolejne veto prezydenta w sprawie kryptowalut stwierdził wprost, że to, co robi Karol Nawrocki, czyli „z uporem maniaka wetuje kolejne projekty ustaw, które mają na celu uregulowanie tego rynku, zakrawa o jakieś albo szaleństwo, albo celowy sabotaż tych prac” . Śmiszek zasugerował, że brak chęci wprowadzenia bezpieczeństwa finansowego dla Polaków inwestujących w kryptoaktywa może wiązać się z długami wdzięczności wobec środowiska, które w kampaniach wyborczych mocno sponsorowało prawicę.
Krzysztof Śmiszek i Robert Biedroń chcą się spotkać z prezydentem, by przekonać go do tego, żeby nie wetował ustawy o statusie osoby najbliższej. Wysłali w tej sprawie pismo do Pałacu Prezydenckiego. Odzew? "Ciągle czekamy, by pan prezydent Nawrocki odpowiedział na nasz apel. Zaapelowaliśmy, by poświęcił nam kilka minut i usłyszał historię naszego życia" – komentuje Gość Radia ZET. "Mnie się wydaje, że pan prezydent zna życie. Sam tworzy rodzinę niezbyt standardową, jak na wymogi prawicy za to mu chwała i szacunek. Podzielenie się naszymi, codziennymi historiami i problemami, także jego wyborców" – mówi Krzysztof Śmiszek zaznaczając, że „także ludzie żyjący w nieformalnych związkach głosowali na Karola Nawrockiego i oni też by chcieli, żeby państwo ich relacje dostrzegło”. Europoseł podkreślił, że wraz ze swoim partnerem zamierzają dopełnić formalności wyłącznie w kraju, przypominając, iż „jesteśmy Polakami, mamy obowiązki polskie i ten obowiązek polski spełnimy w Polsce”
Likwidacja Funduszu Kościelnego? "Jak się coś obiecuje to trzeba pokazać, że robi się wszystko, żeby to dowieźć do końca. To się rozlazło. Projekt ustawy jest gotowy. Jeśli rząd w najbliższych tygodniach tego nie złoży to nic nie stoi na przeszkodzie, by Lewica sama podjęła takie działania legislacyjne" – zapowiada polityk Lewicy. Gość Radia ZET skrytykował dotychczasowe efekty prac zespołu ds. funduszu kościelnego, na którego czele stoi Władysław Kosiniak-Kamysz, nazywając rzadkie spotkania tego gremium „wielką porażką”. Zdaniem Śmiszka, problem leży w postawie koalicjanta z PSL, u którego „widać bardzo wyraźnie, że PSL ciągle jeszcze tkwi gdzieś tam mentalnie w zależności od lokalnego proboszcza, co jest kompletnie bez sensu”. Zapowiedział jednocześnie, że Lewica nie odpuści tego tematu i złoży własny projekt ustawy, argumentując, iż „świeckie państwo oznacza, że najbogatsza po Skarbie Państwa instytucja, jaką jest Kościół katolicki, ma już tyle pieniędzy, żeby sobie swoich funkcjonariuszy opłacić samemu”, dodając dosadnie, że „nie musi się bogaty kler paść na budżecie państwa”.
Wątek praworządności i zmian w sądownictwie przyniósł dyskusję o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz rozliczeniach w Trybunale Konstytucyjnym. Pytany o zarzuty Jarosława Kaczyńskiego dotyczące rzekomego autorytaryzmu rządu Donalda Tuska, Śmiszek odpowiedział , by lider opozycji „przestał bredzić o jakimś totalitaryzmie” i przypomniał demontaż systemu sprawiedliwości za czasów PiS. Odnosząc się do sędziego Bogdana Święczkowskiego i blokowania przez niego pracy legalnie wybranych sędziów TK, europoseł poparł stanowisko rządu, twierdząc, że „ktoś, kto paraliżuje konstytucyjny organ, powinien ponieść odpowiedzialność karną”. Nadzieję na przyspieszenie spraw Polaków w sądach upatruje natomiast w nowej KRS pod przewodnictwem sędziego Dariusza Zawistowskiego, która planuje szybkie obsadzenie blisko tysiąca wakatów sędziowskich.
Polityk odniósł się do doniesień o zarobkach w publicznej ochronie zdrowia oraz zbliżającej się Parady Równości. Komentując przypadek młodego lekarza bez specjalizacji, który zarobił 1,6 miliona złotych, ocenił to z perspektywy obywatela: „To jest szaleństwo. To jest coś, na co my wszyscy się zrzucamy jako podatnicy” , wskazując na głębokie wady systemowe i zadłużenie szpitali powiatowych. Na koniec rozmowy polityk zaprosił Donalda Tuska do wzięcia udziału w nadchodzącym marszu społeczności, zapewniając premiera, że „nie ma się czego obawiać”, a jego obecność na Paradzie Równości w pierwszym rzędzie byłaby w dzisiejszej Europie czymś całkowicie naturalnym.
Europoseł Lewicy oceniając kolejne veto prezydenta w sprawie kryptowalut stwierdził wprost, że to, co robi Karol Nawrocki, czyli „z uporem maniaka wetuje kolejne projekty ustaw, które mają na celu uregulowanie tego rynku, zakrawa o jakieś albo szaleństwo, albo celowy sabotaż tych prac” . Śmiszek zasugerował, że brak chęci wprowadzenia bezpieczeństwa finansowego dla Polaków inwestujących w kryptoaktywa może wiązać się z długami wdzięczności wobec środowiska, które w kampaniach wyborczych mocno sponsorowało prawicę.
Krzysztof Śmiszek i Robert Biedroń chcą się spotkać z prezydentem, by przekonać go do tego, żeby nie wetował ustawy o statusie osoby najbliższej. Wysłali w tej sprawie pismo do Pałacu Prezydenckiego. Odzew? "Ciągle czekamy, by pan prezydent Nawrocki odpowiedział na nasz apel. Zaapelowaliśmy, by poświęcił nam kilka minut i usłyszał historię naszego życia" – komentuje Gość Radia ZET. "Mnie się wydaje, że pan prezydent zna życie. Sam tworzy rodzinę niezbyt standardową, jak na wymogi prawicy za to mu chwała i szacunek. Podzielenie się naszymi, codziennymi historiami i problemami, także jego wyborców" – mówi Krzysztof Śmiszek zaznaczając, że „także ludzie żyjący w nieformalnych związkach głosowali na Karola Nawrockiego i oni też by chcieli, żeby państwo ich relacje dostrzegło”. Europoseł podkreślił, że wraz ze swoim partnerem zamierzają dopełnić formalności wyłącznie w kraju, przypominając, iż „jesteśmy Polakami, mamy obowiązki polskie i ten obowiązek polski spełnimy w Polsce”
Likwidacja Funduszu Kościelnego? "Jak się coś obiecuje to trzeba pokazać, że robi się wszystko, żeby to dowieźć do końca. To się rozlazło. Projekt ustawy jest gotowy. Jeśli rząd w najbliższych tygodniach tego nie złoży to nic nie stoi na przeszkodzie, by Lewica sama podjęła takie działania legislacyjne" – zapowiada polityk Lewicy. Gość Radia ZET skrytykował dotychczasowe efekty prac zespołu ds. funduszu kościelnego, na którego czele stoi Władysław Kosiniak-Kamysz, nazywając rzadkie spotkania tego gremium „wielką porażką”. Zdaniem Śmiszka, problem leży w postawie koalicjanta z PSL, u którego „widać bardzo wyraźnie, że PSL ciągle jeszcze tkwi gdzieś tam mentalnie w zależności od lokalnego proboszcza, co jest kompletnie bez sensu”. Zapowiedział jednocześnie, że Lewica nie odpuści tego tematu i złoży własny projekt ustawy, argumentując, iż „świeckie państwo oznacza, że najbogatsza po Skarbie Państwa instytucja, jaką jest Kościół katolicki, ma już tyle pieniędzy, żeby sobie swoich funkcjonariuszy opłacić samemu”, dodając dosadnie, że „nie musi się bogaty kler paść na budżecie państwa”.
Wątek praworządności i zmian w sądownictwie przyniósł dyskusję o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz rozliczeniach w Trybunale Konstytucyjnym. Pytany o zarzuty Jarosława Kaczyńskiego dotyczące rzekomego autorytaryzmu rządu Donalda Tuska, Śmiszek odpowiedział , by lider opozycji „przestał bredzić o jakimś totalitaryzmie” i przypomniał demontaż systemu sprawiedliwości za czasów PiS. Odnosząc się do sędziego Bogdana Święczkowskiego i blokowania przez niego pracy legalnie wybranych sędziów TK, europoseł poparł stanowisko rządu, twierdząc, że „ktoś, kto paraliżuje konstytucyjny organ, powinien ponieść odpowiedzialność karną”. Nadzieję na przyspieszenie spraw Polaków w sądach upatruje natomiast w nowej KRS pod przewodnictwem sędziego Dariusza Zawistowskiego, która planuje szybkie obsadzenie blisko tysiąca wakatów sędziowskich.
Polityk odniósł się do doniesień o zarobkach w publicznej ochronie zdrowia oraz zbliżającej się Parady Równości. Komentując przypadek młodego lekarza bez specjalizacji, który zarobił 1,6 miliona złotych, ocenił to z perspektywy obywatela: „To jest szaleństwo. To jest coś, na co my wszyscy się zrzucamy jako podatnicy” , wskazując na głębokie wady systemowe i zadłużenie szpitali powiatowych. Na koniec rozmowy polityk zaprosił Donalda Tuska do wzięcia udziału w nadchodzącym marszu społeczności, zapewniając premiera, że „nie ma się czego obawiać”, a jego obecność na Paradzie Równości w pierwszym rzędzie byłaby w dzisiejszej Europie czymś całkowicie naturalnym.
- Kategorie
- RADIO ZET
- Tagi
- gość radia zet, breaking news, wiadomości
