Po co Nawrocki pojechał do Orbana? PiS nie może się zdecydować, a na Węgrzech burza wokół Szijjarto

2 Wyswietleń
Published
Subskrybuj kanał TVN24 i bądź na bieżąco: https://www.youtube.com/@TVN24?sub_confirmation=1
Więcej takich materiałów znajdziesz na antenie TVN24 oraz w serwisie TVN24+
Nie milkną echa agresywnego zachowania Karola Nawrockiego wobec reportera TVN24 po konferencji prasowej z Viktorem Orbánem. Komentatorzy określają zachowanie prezydenta mianem kibolskiego, a profesor Antoni Dudek w "Kropce nad i" ostrzegał, że "to jest właśnie prawdziwy Karol Nawrocki" i że "im dalej w las, tym będzie agresywniejszy".

Mnożą się jednocześnie pytania, po co właściwie prezydent pojechał do Budapesztu i czy aby na pewno było to zgodne z polską racją stanu, wobec faktu, że Viktor Orbán otwarcie współpracuje z Władimirem Putinem, zarazem blokując unijną pomoc dla walczącej z rosyjską napaścią Ukrainy. Czy chodziło o udzielenie węgierskiemu premierowi poparcia przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi, po których jego partia może po kilkunastu latach utracić władzę na rzecz prozachodniej opozycji? A może, jak przekonuje poseł Kuźmiuk z PiS, Nawrocki chciał osobiście przekonywać Orbána, że rosyjski dyktator to zbrodniarz?

Inna sprawa, że wiatru w żagle wygrywającej w przedwyborczych sondażach opozycyjnej partii Tisza dodał skandal z udziałem szefa MSZ w rządzie Orbána, Pétera Szijjártó, który, według amerykańskich mediów, regularnie powierza tajemnice Unii Europejskiej szefowi dyplomacji Putina Siergiejowi Ławrowowi.

Szczegóły w relacjach reporterów TVN24 wyemitowanych w magazynie „15:00 na żywo”.
Kategorie
Wiadomości z Polski
Tagi
Nawrocki, Orban, dziennikarz