Subskrybuj kanał TVN24 i bądź na bieżąco: https://www.youtube.com/@TVN24?sub_confirmation=1
Więcej takich materiałów znajdziesz na antenie TVN24 oraz w serwisie TVN24+
To miały być największe w historii nagrody dla polskich olimpijczyków. Kwoty, wyrażone w złotówkach i tokenach Team PL, robiły wrażenie. Tyle że te drugie w wielu przypadkach okazały się wirtualne nie tylko z nazwy. Część sportowców powoli traci nadzieję, że kiedykolwiek uda się je spieniężyć. Na tym obawy się nie kończą. Zondacrypto od października jest sponsorem generalnym PKOl. Zgodnie z umową siedziba PKOl zmieniła nazwę na "Zondacrypto Centrum Olimpijskie", a w lutym na budynku, który od 20 lat nosi też imię Jana Pawła II, pojawił się wielki neon reklamujący sponsora. Prezes PKOl zapowiedział, że jeśli do końca kwietnia nie wpłynie kolejna transza środków z giełdy kryptowalut Zondacrypto, to zerwie umowę sponsorską. Po raz kolejny przekazał, że nie poda się do dymisji. Zamierza za to kandydować na następną kadencję. - Jeżeli do 30 kwietnia, tak mówią zapisy, do nas, do PKOl, nie wpłyną środki, mam podstawę do tego, żeby zerwać umowę i ta umowa zostanie zerwana bezkosztowo, bez żadnych perturbacji dla PKOl - powiedział Piesiewicz. - I natychmiast znika neon z siedziby PKOl - dodał.
Więcej takich materiałów znajdziesz na antenie TVN24 oraz w serwisie TVN24+
To miały być największe w historii nagrody dla polskich olimpijczyków. Kwoty, wyrażone w złotówkach i tokenach Team PL, robiły wrażenie. Tyle że te drugie w wielu przypadkach okazały się wirtualne nie tylko z nazwy. Część sportowców powoli traci nadzieję, że kiedykolwiek uda się je spieniężyć. Na tym obawy się nie kończą. Zondacrypto od października jest sponsorem generalnym PKOl. Zgodnie z umową siedziba PKOl zmieniła nazwę na "Zondacrypto Centrum Olimpijskie", a w lutym na budynku, który od 20 lat nosi też imię Jana Pawła II, pojawił się wielki neon reklamujący sponsora. Prezes PKOl zapowiedział, że jeśli do końca kwietnia nie wpłynie kolejna transza środków z giełdy kryptowalut Zondacrypto, to zerwie umowę sponsorską. Po raz kolejny przekazał, że nie poda się do dymisji. Zamierza za to kandydować na następną kadencję. - Jeżeli do 30 kwietnia, tak mówią zapisy, do nas, do PKOl, nie wpłyną środki, mam podstawę do tego, żeby zerwać umowę i ta umowa zostanie zerwana bezkosztowo, bez żadnych perturbacji dla PKOl - powiedział Piesiewicz. - I natychmiast znika neon z siedziby PKOl - dodał.
- Kategorie
- Wiadomości z Polski
- Tagi
- tvn24, polityka, zondacrypto
