Subskrybuj kanał TVN24 i bądź na bieżąco: https://www.youtube.com/@TVN24?sub_confirmation=1
Więcej takich materiałów znajdziesz na antenie TVN24 oraz w serwisie TVN24+
"To język wiecu, a nie seminarium z epistemologii" - powiedział europoseł PiS Tobiasz Bocheński, pytany o agresywne i nieparlamentarne sformułowania, jakie padają z ust Przemysława Czarnka, którego w PiS tytułują "profesorem" (jest doktorem habilitowanym nauk prawnych). Wymieniany jeszcze do niedawna w gronie pretendentów do tytułu kandydata na premiera z ramienia PiS gość Moniki Olejnik stwierdził, że język Czarnka mu się podoba i nie rażą go sformułowania w stylu "OZE-sroze", którymi profesor operował, przemawiając na wiecu PiS już jako "oficjalny" kandydat partii na premiera. Joanna Kluzik-Rostkowska (wiceprzewodnicząca sejmowej komisji obrony narodowej z ramienia Koalicji Obywatelskiej) przekonywała, że w kontaktach osobistych Przemysław Czarnek wydaje się osobą spokojną i wyraża się zupełnie inaczej. - To na użytek polityki w spokojnego Czarnka wstępuje diabeł - oceniła. Pytany, czy nominacja dla byłego ministra edukacji nie przyprawiła go o rozczarowanie, Bocheński zaprzeczył. - Miło jest być kandydatem na kandydata i to już drugi raz w moim życiu - dodał, nawiązując do faktu, że również to o nim mówiono wcześniej jako o potencjalnym kandydacie PiS na prezydenta, zanim Jarosław Kaczyński zakomunikował, że partia popiera ówczesnego szefa IPN Karola Nawrockiego.
Więcej takich materiałów znajdziesz na antenie TVN24 oraz w serwisie TVN24+
"To język wiecu, a nie seminarium z epistemologii" - powiedział europoseł PiS Tobiasz Bocheński, pytany o agresywne i nieparlamentarne sformułowania, jakie padają z ust Przemysława Czarnka, którego w PiS tytułują "profesorem" (jest doktorem habilitowanym nauk prawnych). Wymieniany jeszcze do niedawna w gronie pretendentów do tytułu kandydata na premiera z ramienia PiS gość Moniki Olejnik stwierdził, że język Czarnka mu się podoba i nie rażą go sformułowania w stylu "OZE-sroze", którymi profesor operował, przemawiając na wiecu PiS już jako "oficjalny" kandydat partii na premiera. Joanna Kluzik-Rostkowska (wiceprzewodnicząca sejmowej komisji obrony narodowej z ramienia Koalicji Obywatelskiej) przekonywała, że w kontaktach osobistych Przemysław Czarnek wydaje się osobą spokojną i wyraża się zupełnie inaczej. - To na użytek polityki w spokojnego Czarnka wstępuje diabeł - oceniła. Pytany, czy nominacja dla byłego ministra edukacji nie przyprawiła go o rozczarowanie, Bocheński zaprzeczył. - Miło jest być kandydatem na kandydata i to już drugi raz w moim życiu - dodał, nawiązując do faktu, że również to o nim mówiono wcześniej jako o potencjalnym kandydacie PiS na prezydenta, zanim Jarosław Kaczyński zakomunikował, że partia popiera ówczesnego szefa IPN Karola Nawrockiego.
- Kategorie
- Wiadomości z Polski
- Tagi
- Czarnek, PiS, premier
