Adwokat podejrzany o fałszywe alarmy miał broń i legitymację CBA. "Działał, bo chciał zaistnieć"?

2 Wyswietleń
Published
Subskrybuj kanał TVN24 i bądź na bieżąco: https://www.youtube.com/@TVN24?sub_confirmation=1
Więcej takich materiałów znajdziesz na antenie TVN24 oraz w serwisie TVN24+
Co najmniej siedem zarzutów prokuratura postawiła dotąd warszawskiemu adwokatowi Maciejowi Z., zatrzymanemu w sprawie wywoływania fałszywych alarmów. W jego mieszkaniu znaleziono ponadto nielegalnie posiadaną broń i fałszywe dokumenty. Na razie nieznane są jego motywy, a wedle ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka, nic nie wskazuje, by zatrzymany działał w ramach zorganizowanej grupy. Według prokuratury, adwokat miał wysyłać określonym adresatom informacje o grożącym im niebezpieczeństwie, korzystając z tradycyjnej poczty, a do przesyłek dołączał rekwizyty mające uprawdopodobnić zagrożenie, między innymi amunicję. W związku z ustaleniami śledztwa i tymczasowym aresztowaniem adwokata, okręgowa rada adwokacka wszczęła przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne.

Więcej w relacji reportera TVN24 Pawła Łukasika wyemitowanej w magazynie "15:00 na żywo".

Źródło miniatury: Komenda Stołeczna Policji
Kategorie
Wiadomości z Polski
Tagi
Warszawa, adwokat, PiS